RSS
 

Archive for the ‘Książki fantastyczne’ Category

Opracowania lektur-najlepsi przyjaciele uczniów

09 mar

Opracowania lektur-najlepsi przyjaciele uczniów

Dziś już chyba żaden, nawet najbardziej solidny uczeń nie obejdzie się opracowań lektur. Bo przeczytać książkę to jedno, a posiąść wiedzę z zakresu jej problematyki, drugie.

Opracowania lektur to udoskonalone streszczenia. To właśnie streszczenia książek pojawiły się jako pierwsze i służyły nieskorym do czytania lektur uczniom, jako jedyne źródło wiedzy na temat książki. Jednak wszystko, także pomoce naukowe, idzie z duchem czasu. Współcześnie samo streszczenie nie jest już tak atrakcyjne dla potencjalnego klienta-ucznia. Przecież można mieć kompleksowe opracowanie, które zawiera i streszczenie i charakterystykę bohaterów i omówienie problematyki. Od dawna można też nabyć nawet lektury z opracowaniem w jednym! Wydawnictwa więc nie próżnują-im więcej informacji w jednym egzemplarzu, tym lepiej.

Opracowania szczególnie znienawidzone są przez polonistów. Tym bardziej, że niektóre ich wydania zawierają naprawdę sporo błędów merytorycznych, które zwykle okazują się gwoździem do trumny biednego ucznia. Czy jednak opracowania lektur i uczniowie oraz studenci z nich korzystający zasługują na bezwzględne potępienie? Wiadomo, że mimo najszczerszych chęci, wszystkich lektur widniejących w wykazie po prostu nie da się przeczytać (pomijając już fakt, że zdobycie w bibliotekach niektórych pozycji graniczy niemal z cudem). Opracowanie przychodzi w takiej sytuacji z pomocą, dając co najmniej poglądową wiedzę o tematyce utworu i jego interpretację. Kilka konkretów wyczytanych z takiej pomocy naukowej może okazać się deską ratunkową na egzaminie czy sprawdzianie, wartą więcej niż przeczytanie samej książki… Opracowaniom nie można więc odmówić celowości i z góry potępić. Tysiącom uczniów nieraz już uratowały skórę, co świadczy o tym, ze mają jednak jakąś wartość.

Oto przykładowe opracowania lektur dostępne na naszym portalu:

Dziady. Lektura dobrze opracowanaDziady Mickiewicza prawdopodobnie nigdy nie opuszczą listy lektur szkolnych, więc takie opracowanie przyda się każdemu uczniowi.

Z serii Biblioteczka Opracowań:

Dżuma Alberta Camusa- także jedna z ważniejszych lektur, jakie omawiane są w liceum. Opracowanie przyda się w przygotowaniu do matury, jest kompendium wiedzy o książce.

Jądro ciemności Josepha Conrada - powieść poruszające trudne i ważne problemy, opracowanie tym bardziej przydatne.

 

Poezja – kto dziś o niej pamięta?

16 lut

Ani poezja, ani jej czytelnicy jeszcze nie wyginęli. O ile jednak tomiki wierszy znajdziemy w każdej księgarni, to o znalezienie kogoś, kto by je kupił już trudniej. Nasze czasy zdecydowanie nie należą do poezji. Coraz mniej czytamy, a jeśli już, to na liście tego, co chcemy przeczytać, poezja zajmuje ostatnie miejsce. Dawniej poezja zagrzewała do walki, dawała nadzieję, służyła budowie nowego świata. Była integralną częścią rzeczywistości, zaangażowaną politycznie, społecznie i kulturowo. Dziś nie pełni już takich wzniosłych ról, nie porywa tłumów.

Większość potencjalnych czytelników sięga jednak po książki beletrystyczne. Tam jest fabuła, akcja, intryga. Powieści skutecznie zajmują czas, wciągają, a czasem można się przy nich nieźle uśmiać. A poezja? Poezja wymaga przeżycia, zastanowienia, interpretacji, dopowiedzenia, zrozumienia, czyli analizy myślowej. A człowiek po całym dniu pracy czy nauki niekoniecznie ma ochotę na dodatkowy wysiłek umysłowy. Poezja to przedstawicielka kultury wysokiej, ilość rozrywki, jaką dostarcza, jest prawdopodobnie niewystarczająca, by poświęcać jej czas.

Wśród całej populacji osób czytających, są jednak miłośnicy poezji. Kim więc jest poetomaniak? Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Nie ma chyba takiej grupy społecznej, która szczególnie preferuje poezję. Sami poeci są chyba najbardziej oczytani i obeznani w twórczości poetyckiej. Z pewnością od poezji nie stronią też osoby zajmujące się zawodowo literaturą: literaturoznawcy, krytycy, nauczyciele. Wśród przedstawicieli tych zawodów znaleźlibyśmy niejednego gorącego pasjonata poezji. Ale poezja nie jest tylko dla tych wykształconych, znających się na rzeczy. Czytują ją także studenci i uczniowie, ci, którym zainteresowanie wierszami zaszczepiono na lekcjach czy wykładach. Poza nimi, zwykli ludzie, którzy po prostu lubią metafory, rymy i porównania. Tacy ludzie są i na pewno jest ich dużo, mają swoich ulubionych poetów, ulubione wiersze. Niektóre z nich znają na pamięć, inne na wyrywki. Poezja ma więc swoich wiernych fanów i jak długą poeci będą pisać wiersze, tak długo ktoś będzie je czytał.

Wśród wielu tomików poezji znaleźć można te autorstwa mistrzów oraz mniej znanych poetów, np:

Ewa Lipska – Pogłos: najnowsza publikacja współczesnej poetki, pełna barwnych metafor i refleksji dotyczących przeszłości i miłości. Zawiera nie tylko wiersze, ale i poematy napisane prozą.

Urszula Kozioł – Horrendum: najnowszy tomik wierszy poetki, w którym znajdziemy refleksje nad nieuchronnością śmierci i przemijania, ale też oczarowanie życiem.

Andrzej Sosnowski – Poems: najeżony aluzjami, odnośnikami, cytatami, grą językową i dodatkowo ilustrowany tomik wierszy. W charakterystycznym dla poety stylu.

 

“Księga bez tytułu”- Anonim

20 kwi

Metody na promocję książki są różne. Można ogłosić, że jest ona oparta na faktach autentycznych chociaż jej treść jest nieprawdopodobna. Ale można też ogłosić, że książka zabija, a każdy kto j przeczyta umrze. Tak też postąpiono w przypadku “Księgi bez tytułu” chociaż nikt nie miał złudzeń, że jest to tylko chwyt reklamowy. No chyba, że Świat Książki postanowiłby wybić ostatnich czytelników Polsce.

“Tapioca” to mocno zapyziały bar na końcu świata, tam gdzie spotykają się wszelkie odrzuty społeczeństwa, a szklanki są tak brudne i lepkie jak tylko mogą być. Chociaż miasteczko Santa Mondega nie należy do sielankowych, a każdy nosi przy pasku pistolet to i tak zapadnie im w pamięć masakra rozpoczęta w tym barze przez Bourbon Kida. Kilka lat później w mieścinie zjawia się szereg niezwykłych postaci począwszy od mnichów poprzez m.in. sobowtóra Elvisa, a na agencie do spraw paranormalnych kończąc. Wszyscy zjawiają się tam z zamiarem zdobycia obdarzonego tajemniczą mocą naszyjniku “Oko Księżyca”, który jeśli wpadnie w niepowalane ręce może wywołać istny armagedon. A tak się składa, że właśnie w pobliżu Santa Mondega podobno siedzibę ma sam Książę Ciemności…

Czy rzeczywiście taką książkę mógłby napisać sam mistrz postmodernistycznego burdelu- Tarantino? Chyba jednak nie. Troszkę brak tu finezji i daleka jestem od stwierdzenia, że jest to lektura wybitna. Anonimowy autor zafundował nam tu pastisz amerykańskich legend zaczynając od Dzikiego Zachodu, a na “Archiwum X”  kończąc. Książka jest sprawnie napisana i zabawna, a wielowątkowość sprawia, że wydarzenie goni wydarzenie, a akcja nie zwalnia ani na sekundę. Mieszanka chyba wszystkich możliwych gatunków literackich, mocnego, wulgarnego nawet momentami języka i litrów krwi jest dosłownie wybuchowa. To znakomita rozrywka dla tych, którzy potrafią bawić się konwencjami, a popkultura nie ma dla nich tajemnic.

 

“Wiosna Helikonii”- Brian Aldiss

22 mar

Wyobraźmy sobie wiosnę trwającą setki, a nawet tysiące lat. Tak właśnie jest w świecie Helikonii, planecie, która ma dwie gwiazdy- jedna z nich kieruje czasem dobowym, a druga rocznym, który trwa tu 2500 lat ziemskich. Jak łatwo policzyć jedna pora roku to ponad 6 wieków. Każda z pór roku obejmuje więc historie wielu pokoleń ludzi i ich naturalnych wrogów humanoidalnych, porośniętych futrem Fagorów.

Pierwsza część cyklu zaczyna się w momencie w który ustępuje zlodowacenie, budzi się do życia flora i fauna, a ludzie żyjący zimą jedynie prymitywna wola przetrwania zaczynają budować od nowa cywilizacje przechodząc przez kolejne kręgi kulturowe i społeczne. Historie jednej wiosny w Helikonii obserwujemy poprzez perspektywę życia kapłana Juliego i jego potomków. Tak jak i w naszym świecie mieszkańcom tej planety nieobca jest przemoc, miłość, nauka, ale też religie i rewolucje polityczne. Bo właśnie poprzez pryzmat życia Helikonian, tak jak obserwujący ich w stacji znajdującej się na orbicie wysłannicy Ziemi patrzymy na własny świat- na bezsens wojen, na to jak łatwo jest zaprzepaścić kulturalny i naukowy dorobek pokoleń w imię konfliktu. Bezsensowny konflikt, który przynosi śmierć wiosną- Fagorom, a jesienią- zatacza koło i co roku powraca do tego samego punktu. Bez wzajemnej pomocy oba gatunki nigdy nie osiągną niczego więcej niż to co mają podczas szczytu pory roku im przyjaznej, bo kiedy nadchodzą ciężkie czasy ich cywilizacja upada, a gatunek na nowo staje się prymitywny.

Świat stworzony przez Aldissa jest jednym z najciekawszych jakie można spotkać w literaturze fantasy i sf, bo w istocie trylogia jest połączeniem tych dwóch gatunków. Największym jej minusem jest to, ze jest za krótka. Pisarz mógł spokojnie napisać z zebranego materiału, a ten był naprawdę imponujący bo Aldiss korzystał między innymi z wiedzy botaników czy geologów, co najmniej 10 książek. Decyzja o ograniczeniu się do trzech okrutnie wpłynęła na jakość treści. Opisy planety są w wyniku tego zaledwie jakimś pełnym niedopowiedzeń zarysem, a postacie służą jedynie pokazaniu jakichś epizodów i są w większości pozbawione głębi. Najłatwiej podsumować to stwierdzeniem, że Trylogia Helikonii daje taki efekt jak gdyby Tolkien chciał zmieścić w jednej książce Władce pierścieni i Similariona. Być może właśnie dlatego książki Aldissa są jedynie dobrą literaturą fantasy, a nie prawdziwym arcydziełem.

 

“Córka Krwawych”- Annie Bishop

15 mar

Istnieje hipoteza wedle której gdyby to kobiety rządziły światem to nie byłoby na nim wojen. Anne Bishop autorka trylogii “Czarne kamienie” ma na ten temat odmienne zdanie. W pierwszej części pt. “Córka Krwawych” poznajemy świat okrutny, brutalny,mroczny,  pełen przemocy ( tym seksualnej) i korupcji. Świat, w którym  to kobiety dominują, a rola mężczyzn jest skrajnie zmarginalizowana. To właśnie ten element powieści Bishop jest najbardziej charakterystyczny i to zapewne on przyniósł sławę tej historii. Bardziej wrażliwi czytelnicy zarzucają jej, że ociera się o pornografię. Fakt, że opisów seksu i to dość szczegółowych jest w niej wiele, ale nawet najbardziej kontrowersyjny z nich- opis zbiorowego gwałtu na dziewczynce- ma swoje uzasadnienie. Nic tutaj nie jest przypadkowe.

Świat, który obserwujemy jest pełen zależności, których opis na początku książki jest najtrudniejszy do przebrnięcia. Warto jednak przetrawić ten natłok informacji i imion bo dalej powieść jest bardziej interesująca i wciąga. Fabuła koncentruje się wokół Czarownicy- kobiety, której przyjście na świat przepowiadano od wieków. Czy zgodnie z przewidywaniami zburzy porządek świata Krwawych?  Tego nie zdradzę. Bo chociaż książka jest brutalna, epatuje seksem, jest wręcz brudna to jak najbardziej ją polecam bo to jedna z najciekawszych pozycji z gatunku fantasy ostatnich lat.